|
CKM, nr 2, luty 2003
"Wspaniała płyta, która udowadnia,
że Habakuk należy do czołówki nielicznych, niestety, polskich
zespołów reggae, z powodzeniem grających muzykę rodem z dalekiej
Jamajki. Tu nikt się nie ściga o to, kto ma najbardziej poskręcane
dredy czy najbardziej kolorowe ciuszki. Bob Marley byłby z nich
chyba dumny! My też jesteśmy!"
do góry ->
Dziewczyna, Nr 2 Luty 2003
"Wydawnictwo spod znaku reggae.
Uwaga, momentami całkiem ostre. Sporą atrakcją jest tutaj Mateusz
Pospieszalski grający na saksofonie"
do góry ->
Bravo Girl, Nr 1, 9 stycznia 2003
"Polskie reggae. Kołysząca, wpadająca
w ucho rytmiczna muzyczka. Ale mamy takie reggae, jakie "Karaiby"
- czyli 10 - stopniowy mrozik..."
do góry ->
Recenzja płyty "RUB PULSE"
z "Machiny"
Częstochowscy reggae'owcy uczczcili
10-lecie istnienia nową płytą.
Drugi album Habakuka jest zbiorem specjalnie dobranych utworów.
Jako że jest to wydawnictwo jubileuszowe, na płycie RUB PULSE
znajdują się kawałki nagrane kilka lat temu (RUB PULSE, Ucieczka),
kilka remiksów z pierwszego albumu z całkiem niezłym, junglowym
Pra-Ładem(mój faworyt),oraz dwie premierowe piosenki. Całość sprawia
dobre wrażenie, jednak gdyby Habakuk odszedł od punkowych tradycji,
a skierował się np. ku bardziej nowoczesnym gatunkom(chociażby
jamajskim) wyszłoby to mu na dobre. Na płycie znajduje się również
zupełnie przyzwoita prezentacja multimedialna, z naprawdę ciekawą
galerią prac związanego z zespołem artysty Artura Szumlasa oraz
teledysk zespołu.
Tomek Konca
do góry ->
Recenzja płyty "RUB PULSE" z Tylko Rocka
Jubileuszowy album jednej z ciekawszych
młodych grup spod znaku reggae.
Formacja Habakuk powstała dziesięć lat temu w Częstochowie i,
jak sami muzycy twierdzą, album "RUB PULSE" jest ich
prezentem urodzinowym. Dusza grupy to Artur Szumlas, autor tekstów,
artysta organizujący happeningi, przygotowujący grafiki, koszulki,
pocztówki i tym podobne gadżety ze swoimi malowidłami. Z wieloma
jego pracami można zapoznać się dzięki prezentacji multimedialnej,
znajdującej się dodatkowo na płycie. Twórczość Szumlasa -
jak i Habakuka - utrzymana jest w duchu reggae. Choć muzycy z
tej formacji wyraźnie przywiązani są do kultury rasta, to jednak
dalecy są w swojej sztuce od konserwatyzmu. Nawet jeśli na płaszczyźnie
harmonicznej prezentują muzykę będąca tradycyjnym reggae (Jedność).
to już w warstwie rytmicznej chętnie sięgają po bardziej nowoczesne
rozwiązania (Pra-Ład). Nie oznacza to bynajmniej, że fani starych,
dobrych, ciepłych jamajskich rytmów będą rozczarowani! Każdy z
estetycznych zabiegów, przeprowadzonych przez Szumlasa i jego
podopiecznych, dokonywany jest z ogromnym szacunkiem dia klasyki.
Jak wspomniałem na wstępie, album "RUB PULSE" jest wydawnictwem
okolicznościowym i zawiera materiał przekrojowy , zarejestrowany
w ciągu ostatnich kilku lat. Czasami zremiksowany (Pra-Ład, Fari
Wave), czasami przedstawiony w oryginalnych wersjach (Rub dub,
Ucieczka, Serce). Inna sprawa, że chyba więcej mogłoby być materiału
premierowego. Nie sądzę jednak, aby dla większości sympatyków
takiej muzyki miało to jakiekolwiek znaczenie. Bowiem jak na razie
raczej trudno było dotrzeć do nagrań tej formacji. Miejmy nadzieję,
że "RUB PULSE" to zmieni, bo ci częstochowianie zasługują
na nieco więcej uwagi niż dotąd.
Michał Kirmuć
do góry ->
"Gazeta Wyborcza" 1 grudnia
2000
Habakuk "RUB PULSE"
To też reggae, ale nowocześniejsze. Oprócz tradycyjnych, reggae'owych
instrumentów pojawia się sporo elektroniki, przeez co nagrania
są bardziej taneczne. Nowocześniej potraktowane sa też linie wokalne.
Płyta zawiera nagrania z lat 1996 - 2000; najlepsze, niepublikowane
i zremiksowane.
Robert Leszczyński
do góry ->
|